Najkrótszy coaching

02.01.201200:00

Jeżeli sądzisz, że coaching w praktyce menedżerskiej to konieczność pracochłonnego przygotowania się i następnie długich rozmów, a w codziennej pracy wymagane są szybkie działania i nie ma czasu na coaching - to przeczytaj ten artykuł.

 


W czasie moich szkoleń wdrażania metod coachingowych w zarządzaniu, które prowadzę w ramach programu Coaching Clinic, uczestnicy - menedżerowie narzekają, że nie mają czasu na coaching. Stwierdzają, że w codziennej pracy wymagane są szybkie działania, a coaching wymaga długich rozmów.

W odpowiedzi na to najczęściej opowiadam pewne własne doświadczenie, które nazwałem „moim najkrótszym coachingiem”.

Otóż w roku 2010 prowadziłem pierwszy z dwóch dni szkolenia Coaching Clinic dla menedżerów jednej z dużych instytucji finansowych. W jednym z modułów mówiliśmy o tym, w jaki sposób coaching realizowany przez szefa może zwiększać motywację pracowników. W czasie przerwy podszedł do mnie jeden z uczestników, Piotr i przedstawił mi, dość emocjonalnie, swój problem. Obserwowałem Piotra w trakcie szkolenia i zauważyłem, że był bardzo  zaangażowany, otwarty i chętny do uczenia się nowych metod. Brał udział w scenkach i dobrze wypowiadał się o swoim zespole i o firmie, w której pracował. Wyraźnie robił wrażenie zaangażowanego w swoją pracę w firmie i szukał pomysłów oraz nowych rozwiązań.

Piotr powiedział mniej więcej tak: „Bohdan, powiedz jak ja mam motywować moich ludzi (doradców klienta – przyp. BG) jeżeli na rynku jest dekoniunktura, konkurencja jest ogromna, mamy drogie produkty, moja firma podwyższyła plany sprzedażowe dla doradców, zmieniła system prowizyjny na mniej korzystny i wdrożyła nowy system CRM, którego nikt nie lubi! No powiedz Bohdan, jak ja mam ich motywować?!”

W odpowiedzi na to zadałem mu jedno pytanie.

Piotr spojrzał na mnie, potem gdzieś w bok, jakby zamyślił się i odszedł bez słowa.

Następnego dnia rano, gdy rozpoczynaliśmy zajęcia, Piotr wstał i powiedział do grupy: „Wczoraj miałem jednominutowy coaching”. Wszyscy spojrzeli na niego z zaciekawieniem. „Bohdan zadał mi jedno pytanie i tak mnie to pobudziło do myślenia, że nie mogłem przez to spać całą noc.” Uśmiechnął się i dodał: „ I teraz już wiem co mam zrobić!”

Zastanawiasz się jakie pytanie tak poruszyło Piotra? Zapytałem go: „Widzę, że jesteś zaangażowany i zmotywowany pracując w takich samych warunkach jak Twoi podwładni. Co Ciebie motywuje?

To był najkrótszy coaching jaki do tej pory przeprowadziłem.

Zastanawiasz się, co postanowił Piotr? Powiedział: „Chcę poznać wartości i potrzeby każdego z moich ludzi. Jak będę to wiedział, to będę wiedział jak ich motywować.”

Spotkałem się z Piotrem dwa miesiące później na trzecim dniu szkolenia. Piotr z radością obwieścił grupie, że atmosfera pracy w jego oddziale wyraźnie poprawiła się, a wyniki sprzedażowe jego zespołu poszły w górę.